Wczesne rozpoznanie i leczenie choroby Alzheimera pozwoli na obniżenie liczby zachorowań oraz kosztów medycznych i społecznych do połowy
Dr hab. inż. Bogusław Kuszta

Notatka biograficzna

Dr hab. inż. Bogusław Kuszta wykładał elektronikę na Wydziale Elektrycznym Politechniki Warszawskiej w latach 1969-1974. W okresie 1972-1979 brał udział w pracach Zespołu Automatyzacji Kompleksowej kierowanym przez prof. Węgrzyna. Od 1979 związany jest z California Institute of Technology, najpierw jako Visiting Faculty, zaś po otrzymaniu obywatelstwa amerykańskiego, jako Member of Professional Staff. W latach 1989-2002 był Dyrektorem Laboratorium w Oddziale Chemii i Inżynierii Chemicznej California Institute of Technology. Od roku 1992 pracował również jako konsultant z dziedziny inżynierii neuromorficznej w Dolinie Krzemowej. Przeszedł na emeryturę w roku 2002. W roku 2005 otrzymał nominację na Dyrektora Centrum Neuroinżynierii Klinicznej w Lublinie specjalizującym się w konstrukcji przyrządów do wczesnego wykrywania choroby Alzheimera.

STRESZCZENIE

W przeciągu dziesięciu lat liczba chorych na chorobę Alzheimera (AD) w Polsce wzrośnie od 350 000 w roku obecnym do 600 000. W roku 2020 ponad 1,1 miliona osób będzie związanych z opieką ludzi chorych na AD. Koszty bezpośrednie i pośrednie opieki nad chorymi wyniosą co najmniej 10 miliardów rocznie.

W roku 2015 powstał w Kalifornii, USA, nowy paradygmat choroby Alzheimera. Po raz pierwszy udowodniono, że chorobę AD można leczyć. Leczenie jest efektywne, gdy zaawansowanie choroby nie jest większe niż trzeci stopień (skala jest sześciostopniowa). Można by było zatem w roku 2020 obniżyć koszty opieki do połowy, gdyby natychmiast rozpocząć intensywny program wczesnej diagnostyki choroby.

Nowy paradygmat choroby Alzheimera nie wszedł jeszcze do kalendarza naukowego, ani też finansowego żadnego kraju europejskiego. Dlatego też należy rozpocząć działania bez wsparcia finansowego, gdyż wyścig z czasem jest elementem krytycznym w osiągnięciu sukcesu.

Choroba Alzheimera jest chorobą wieloźródłową i może zaistnieć w każdym starszym organiźmie, niezależnie od płci, rasy, wykształcenia, zawodu, etc. Dlatego też potencjalnym kandydatem do badań profilaktycznych jest każdy dorosły człowiek powyżej 30. roku życia. Taki zasięg badań przekracza możliwości każdego kraju na świecie.

Realnym i bardzo skutecznym rozwiązaniem byłoby utworzenie wyspecjalizowanej komputerowej sieci alzheimerowskiej dla wczesnej diagnostyki AD. Hardware takiej sieci istnieje w większości krajów europejskich (w Polsce pokrycie e-sieci wynosi wystarczające 65%). Prototypowe czujniki zostały przebadane 3 lata temu z pozytywnym rezultatem.

Program wczesnej diagnozy predylekcji (podatności) na AD, diagnoza AD oraz leczenie AD jest zagadnieniem przede wszystkim organizacyjnym. To fundamentalne zadanie w Kalifornii (39 milionów mieszkańców) spełnia w Parlamencie oraz Senacie Kalifornii Komitet d/s Starości i Długotrwałej Opieki.

Przed odpowiednikiem tego Komitetu w Polsce stoją dwa zadania:

  1. Zespolenie ekspertów polskich w zakresie wczesnej diagnozy i leczenia AD w jednostkę zdolną do przeprowadzenia uświadomienia społeczeństwa i szkolenia specjalistów do sieci alzheimerowskiej,
  2. Przeprowadzenie rozmów z podobnymi Komitetami Parlamentarnymi w krajach ościennych, najlepiej w Estonii, Szwecji, Norwegii oraz Finlandii, w celu wspólnego działania w zakresie szkolenia, oraz sprzętu komputerowego (hardware’u) i oprogramowania (software’u) sieci alzheimerowskiej.
SPIS TREŚCI
  • CO TO JEST CHOROBA ALZHEIMERA?

  • INTERPRETACJA MEDYCZNA ETAPÓW CHOROBY ALZHEIMERA

  • STOSUNEK DO CHOROBY ALZHEIMERA W XX WIEKU I PIERWSZEJ DEKADZIE XXI WIEKU

  • LECZENIE CHOROBY ALZHEIMERA PRZY ZASTOSOWANIU METOD ENERGETYCZNYCH

  • STAN TERAPII CHOROBY ALZHEIMERA W 2015 ROKU

  • PODSUMOWANIE

  • PROPOZYCJE DZIAŁANIA

CO TO JEST CHOROBA ALZHEIMERA?

W chwili obecnej brak jest jednoznacznej naukowej definicji choroby Alzheimera (AD). Chorobę tę, podobnie jak chorobę nowotworową, która jest również nierozpoznana co do jej podstawowej istoty, medycyna postarała się podzielić na kategorie i omówić symptomy. W odróżnieniu jednakże od chorób nowotworowych, które lekarze potrafią zidentyfikować, czasami nawet w zaraniu choroby, a niektóre przypadki nowotworów leczyć z dużym sukcesem, choroba Alzheimera jest na ogół identyfikowana przez rodzinę, w raczej późnym stadium chorobowym.

Aby łatwiej zorganizować opiekę zdrowotną nad pacjentami z AD, stopień zaawansowania choroby podzielono na fazy chorobowe. Liczba tych faz różni się w zależności od tradycji w danym kraju i wynosi od trzech do siedmiu. W naszych rozważaniach przyjmiemy liczbę sześć i opiszemy te etapy zgodnie z podejściem Dr. Barry Reisberg’a z New York University (ta stratyfikacja jest również przyjęta przez U.S. Alzheimer’s Association).

FAZA 1.

Bardzo łagodny zanik zdolności umysłowych

Początkowo problemy z pamięcią seniora są trudne do rozróżnienia pomiędzy “normalnymi” zanikami a początkiem choroby. Osoby w Fazie 1. nie mają żadnego problemu z zaliczeniem testów pamięci. Możliwy początek AD nie jest do uchwycenia przez rodzinę czy też przyjaciół aczkolwiek współczesne profesjonalne testy z wykorzystaniem programów komputerowych są w stanie z dużym prawdopodobieństwem (95%) rozróżnić stany chorobowe od łagodnej demencji.

FAZA 2.

Łagodny zanik zdolności umysłowych

W etapie drugim problemy z pamięcią i zrozumieniem stają się zauważalne. Testy pamięciowe oraz kojarzeniowe wykazują odstępstwa od normy. Pacjent w Fazie 2. ma trudności w wielu obszarach, włączając w to:

  • trudności ze znalezieniem właściwego słowa w czasie konwersacji,
  • trudności ze zapamiętaniem nazwisk nowopoznanych ludzi,
  • planowanie i organizację.

Ludzie w tym etapie często gubią rzeczy łącznie z rzeczami wartościowymi.

Średnia długość Fazy 2. to 7 lat.

FAZA 3.

Średni zanik zdolności umysłowych

W Fazie 3. zanikanie zdolności umysłowych jest wyraźnie widoczne. Pacjenci w Fazie 3:

  • mają trudności z podstawową arytmetyką,
  • zapominają szczegóły ze swojego życia,
  • występują wyraźnie braki pamięci krótkoterminowej (np. nie mogą przypomnieć sobie, co jedli na śniadanie),
  • nie potrafią wykonać rutynowych prac związanych z prowadzeniem domu.

Średnia długość Fazy 3. to 2 lata.

FAZA 4.

Średnio-ciężki zanik zdolności umysłowych

W etapie tym pacjenci AD wymagają pomocy z wieloma rutynowymi czynnościami. Pacjenci w Fazie 4.:

  • wykazują znaczną dezorientację,
  • wykazują niemożność wykonania prostych operacji, np. wykonania telefonu,
  • nie potrafią stosownie ubrać się.

Jednakże pacjenci w Fazie 4. zachowują zdolność podstawowego funcjonowania. Typowo potrafią ciągle korzystać z łazienki (kąpiel i toaleta). Rozpoznają członków rodziny. Pamiętają epizody ze swojego życia, zwłaszcza z dzieciństwa i młodości.

Średnia długość Fazy 4. to 1,5 roku.

FAZA 5.

Ciężki zanik zdolności umysłowych

Pacjenci na tym etapie wymagają ciągłej opieki oraz bardzo często fachowej pomocy. Typowe symptomy to:

  • dezorientacja i nierozpoznawanie otoczenia,
  • zmiany osobowości, gwałtowność w zachowaniu,
  • wymaganie pomocy w toalecie i myciu,
  • rozpoznawanie jedynie najbliższych członków rodziny,
  • zapomnienie historii swojego życia,
  • brak kontroli nad pęcherzem,
  • błądzenie.

Średnia długość Fazy 5. to 2,3 roku.

FAZA 6.

Bardzo ciężka utrata zdolności umysłowych

W tym etapie pacjenci są blisko śmierci. Tracą zdolności w komunikowaniu się z otoczeniem. Często chory nie potrafi przełykać. Wszelkie decyzje podejmowane są przez opiekunów chorego.

Średnia długość Fazy 6. to 1,5 roku.

INTERPRETACJA MEDYCZNA ETAPÓW CHOROBY ALZHEIMERA

Sześć etapów choroby Alzheimera otrzymało w roku 1991 interpretację “kaskady beta amyloidowej”, przedstawionej na Rys.1.MEMORANDUM-Interpretacja-medyczna

Rys.1. Fazy ataku choroby Alzheimera. Kolorem czerwonym zaznaczono atakowaną część mózgu w danej fazie. Kolorem białym zaznaczono obszary zdrowe. Kolorem żołtym zaznaczono obszary zaatakowane w uprzednich fazach [1].

Choroba Alzheimera zmienia w czasie masę mózgową, Rys.2.

MEMORANDUM-Interpretacja-medyczna-2

Rys.2. Po lewej stronie rysunku widoczna jest zdrowa lewa półkula mózgowa. Po prawej stronie widoczna jest chora półkula (innego mózgu). Mózg przedstawiony po prawej stronie zawiera sporo “dziur” powstałych wskutek “wymycia” zaatakowanej tkanki mózgowej.

Okazuje się, że powolna zmiana (zanik) substancji mózgowej następuje stosunkowo wcześnie, bowiem począwszy od 30 roku życia, może nawet nieco wcześniej (por.Rys.3.).

MEMORANDUM-Interpretacja-medyczna-3

Fig.3. Graficzne przedstawienie różnic w objętościach płatów mózgowych wynikających z procesu starzenia. Odcięta-wiek mierzony w latach, rzędna-Z-score definiowany jako Z=(x-μ)/σ, gdzie: x=dana mierzona, μ=średnia populacji, σ= odchylenie standardowe [2]. Płat czołowy i płat skroniowy zanikają liniowo z prędkością 15%% rok-1.

W Fazie 1. choroba atakuje zewnętrzną warstwę mózgu. W fazach następnych atakowane są coraz głębsze warstwy mózgu. Poszczególne fazy noszą nazwę “Etapów Braak’ów” i były utworzone na podstawie pośmiertnych badań mózgu i analiz statystycznych.

Wczesna (i mała) utrata masy mózgowej NIE JEST chorobą Alzheimera. Jest to proces naturalny, związany ze “specjalizacją mózgu”, która następuje prawdopodobnie po osiągnięciu dojrzałości płciowej (tj. 16-20 rokiem życia).

Pierwsze wyniki związane z “kurczeniem się mózgu” otrzymano z obrazów rezonansu magnetycznego na przełomie pierwszej i drugiej dekady obecnego wieku. To, że mózg “kurczy się” wiadomo było od dawna w wyniku badań post mortem. Prawdziwym szokiem był fakt, że “kurczenie” może zacząć się tak wcześnie u zupełnie “zdrowej” osoby.

[1] Rysunek wykonano na podstawie pracy: Thal D.R. et al. (2002), Neurology,58:1791-1800

[2] Adaptowane z Mayda A., Mitsuhiro Yoshita, and De Carli Ch., White Matter Hyperintensities in Aging and Dementia, in Imaging the Aging Brain, Jagust W., D’Esposito M. EDs, Imaging the Aging Brain, Oxford University Press, 2009.

STOSUNEK DO CHOROBY ALZHEIMERA W XX WIEKU I PIERWSZEJ DEKADZIE XXI WIEKU

Choroba Alzheimera nazwana została tym imieniem w roku 1910 przez Emila Kraepelina, który opisał pracę swojego ucznia, Aloisa Alzheimera z roku 1907. Oczywiście, symptomy chorobowe znane były od wieków pod rozmaitymi nazwami. Nowością była, dzięki dostępności nowego przyrządu – mikroskopu z podświetlaczem Köhlera, obserwacja nieznanych dotąd substancji obecnych w mózgu zmarłej osoby z wyraźnymi objawami chorobowymi. Substancje te zostały zidentyfikowane następnie jako białka: beta amyloidy oraz białko tau.

Początkowo badania psychologów, głównie niemieckich, nie znalazły oddźwięku ani w środowisku medycznym ani w społeczeństwie. Jeżeli przyjąć, że zainteresowanie w medycynie jest proporcjonalne do ilości fachowych publikacji medycznych, to stwierdzić należy, że przez pierwsze 80 lat badań liczba publikacji była procentowo niezauważalna (por. Rys.4).

MEMORANDUM-Stosunek-do-choroby

Rys.4. Liczba publikacji nt. choroby Alzheimera w latach 1900-2010.

Przyczyna gwałtownego nasilenia badań oraz wzrostu publikacji reklamujących wyniki tych badań jest łatwa do zauważenia. Choroba Alzheimera jest chorobą wieku starczego, a jej symptomy zauważalne są “gołym okiem” po 70 roku życia.

Zauważmy, że w roku 1910, kiedy to po raz pierwszy w druku pojawiła się nazwa choroba Alzheimera, średnia długość życia (USA) dla mężczyzn wynosiła 48.4 lat a dla kobiet 51.8 lat. Po prostu zanim ludzie osiągnęli wiek, w którym w sposób naturalny występowały kliniczne objawy AD, następował zgon. Oczywiście były przypadki osiągnięcia długiego wieku, jednakże nie dostatecznie częste, aby zajmować się “dziwacznym” zachowaniem osób “bardzo starych”.

Po raz pierwszy średnia długość wieku (dla mężczyzn w USA) osiągnęła poziom 70 lat w roku 1979. W dwadzieścia lat później nastąpiła “moda na Alzheimera” i gwałtowna lawina literatury medycznej poświęcona temu tematowi. Obecnie dziennie (!) pojawia się 26 profesjonalnie recenzowanych prac naukowych, w których w tytule (lub tzw. key words) pojawia się nazwa “Alzheimer”. Polska pod względem piśmiennictwa zajmuje dość wysokie 21 miejsce.

Prognoza średniej długości życia w Polsce w roku 2015 to 76.85 lat (dla porównania -78.88 w USA). Zatem, pod względem średniej długości życia Polska zbliżyła się znacznie do czołówki państw “ uprzemysłowionych”.

Poważna literatura naukowa pokazuje rezultaty i reklamuje przełomowe osiągnięcia w danej dziedzinie. W latach 1995-2005 na badania nad Alzheimerem wydano tylko w USA z funduszy państwa ok. 40 miliardów dolarów, przy czym ocenia się, że co najmniej drugie tyle wyłożyły instytucje prywatne.

Co osiągnięto?

Do września 2015 roku wyprodukowano 245 lekarstw na chorobę Alzheimera.

Żadne z tych lekarstw nie działa [1].

Na domiar złego, próby leczenia bez rozeznania mechanizmu choroby najczęściej kończą się fatalnie. Początek nowej ery w leczeniu choroby Alzheimera miał nastąpić w roku 2010 po zakończeniu ostatniej fazy prób z “flagowym” lekarstwem opracowywanym przez zespół pięciu światowych potentatów farmaceutycznych pod przywództwem firmy Eli Lilly. Lekarstwo to pod nazwa semagacestat nacelowane było na leczenie osób cierpiących na Alzheimera będących w Fazie 2. oraz Fazie 3. tej choroby.W badaniach brało udział ponad 2 600 pacjentów z 31 krajów. Badania trwały około 21 miesięcy.

17 sierpnia 2010 roku Eli Lilly ogłosiła, że wstrzymuje dalsze prace nad semagacestatem, gdyż lekarstwo to dało wyniki znacznie gorsze niż placebo w grupie kontrolnej. Gorsze do tego stopnia, że u niektórych pacjentów w wyniku pobierania lekarstwa rozwinęła się śmiertelna choroba skóry.

Pod sąd opinii publicznej postawiona została nie tylko Eli Lilly, lecz cały przemysł farmaceutyczny, który zresztą zareagował natychmiast i przeprowadził kontratak.

Dr. Jan M. Lungberg, Executive Vice President, Science and Technology, and President, Lilly Research Laboratories, 17 sierpnia 2010 powiedział:

“Wiadomość o nieudanych próbach jest głębokim rozczarowaniem dla milionów pacjentów cierpiących na chorobę Alzheimera, którzy z nadzieją oczekiwali na powodzenie naszego produktu. Chciałbym zapewnić wszystkich, że jest to tylko przegrana bitwa, że kampania przeciwko Alzheimerowi będzie zwycięsko prowadzona dalej”. 

Zapowiedział również, że w przeciągu pięciu lat, to jest do sierpnia 2015, Eli Lilly wprowadzi na rynek lekarstwo leczące chorobę Alzheimera w Etapie 2. oraz Etapie 3.

Przyczyny niepowodzenia w diagnostyce i leczeniu choroby Alzheimera

Pomimo pojawienia się w oficjalnej medycynie pojęcia choroby Alzheimera ponad 100 lat temu, intensywne badania nad tą chorobą rozpoczęły się pod koniec lat 80-tych i początku lat 90-tych ubiegłego wieku.

W roku 1992 J.A. Hardy i G.A. Higgis ogłosili hipotezę amyloidową, która stała się podwaliną wszystkich badań nad Alzheimerem. Jest ona raczej prosta i wywodzi się bezpośrednio z obserwacji A. Alzheimera poczynionej 85 lat wcześniej. Hipoteza ta zakłada, że złoża amyloidowe w mózgu powodują utratę masy mózgu i zniszczenie układu krwionośnego. W złożach tych występują głównie białka beta amyloidowe (βA), które powstają z obcięcia większych białek zwanych APP. Obcięcia tego dokonuje kompleks zwany gamma secretase (γ-secretase).

Idea zapobiegania i leczenia Alzheimera wydawała się prosta: wystarczy zapobiegać powstawaniu gamma sekretazy albo zneutralizować (quench) jej działanie “obcinające” przez odpowiednie lekarstwo. Ponieważ rynek na takie lekarstwo byłby olbrzymi, rozpoczął się ostry wyścig z udziałem największych potentatów farmacji. Problemów do rozwiązania było sporo: jak syntezować gamma bloker, jak dostarczyć go do “mózgu” (tj. do płynu rdzeniowo-mózgowego) i jak kontrolować przepływ molekuł przez barierę oddzieląjacą mózg od transportowego układu krwionośnego. Jednym z głównych problemów było zagadnienie dozowania, które wymagało odpowiedzi na pytanie: jaki jest akceptowalny (lub “dobry”) poziom βA w mózgu danego pacjenta? Okazało się bowiem, że u ludzi młodych i zdrowych poziom βA jest wyższy niż u ludzi cierpiących na AD i w dodatku, im wyższy jest numer etapu choroby, tym poziom βA jest mniejszy!

Potężny cios w metodę beta amyloidową przyszedł z obserwacji, że poziom βA waha się w szerokich granicach z amplitudą około 50% wartości średniej oraz okresem 36 godzin (nie dobowym!). Charakter zmian βA w danym przypadku chorobowym można wyznaczyć z bezpośrednich badań klinicznych, przy których jest pobierany płyn rdzeniowo-mózgowy co godzinę, przez co najmniej 24-30 godzin. Badania mają charakter wybitnie inwazyjny (punkcja kręgosłupa).

 

MEMORANDUM-Stosunek-do-choroby-2

Rys.5. Przebieg zawartości βA w płynie mózgowo-rdzeniowym osoby zdrowej (górny wykres) oraz osoby chorej na Alzheimera (dolny wykres). Pomiaru dokonywano co godzinę, przez 36 godzin. Podstawowy okres zmian natężenia amyloidu wynosi ok. 8 godzin. Amplituda zmian oraz wartość średnia βA jest prawie dwukrotnie większa dla osob zdrowych w porównaniu z wartościami odpowiadającymi osobom chorym.

Z bezpośrednich ogólnych badań poziomu βA w płynie mózgowo-rdzeniowym wynika kilka wniosków:

  • Poziom zawartości βA jest w przybliżeniu odwrotnie proporcjonalny do głębokości choroby określonej “liczbą etapową” tzn. dla osób w Etapie 1. poziom βA jest wyższy niz dla osób w etapach z numerami wyższymi.
  • Leczenie za pomocą blokerów gamma secretase jest niemożliwe, gdyż nieznany jest poziom βA w momencie, w którym nastąpić ma akcja blokera,
  • Nie są znane mechanizmy działania βA, gamma secretase ani kinematyka hipotetycznych blokerów, aby podjąć próby ustalenia βA na zadanym poziomie (którego również nie znamy).

Choroba Alzheimera nie jest wywołana przez beta amyloidy. Dowody.

Jedyne, “oficjalne” dowody o chorowaniu na Alzheimera osiągnąć można przez autopsję w czasie której można stwierdzić obecność zwałów amyloidowych lub też ich brak. Pamiętajmy, że decyzja co jest chorobą AD a co nie, zapadła na podstawie analizy jednego przypadku i nawet znane jest nazwisko pacjenta (Augusta Deter).

Przełom XX i XXI wieku przyniósł jednak poważne zmiany w monolitowym programie rozumienia choroby AD. W 1986 roku rozpoczęto szeroki program badań licznej, ale homogenicznej grupy kobiet-sióstr zakonnych. Program ten jest kontynuowany w bardzo szerokim zakresie do chwili obecnej.

Siostry biorące udział w programie zgodziły się na wykorzystanie po śmierci ich mózgów do szczegółowych badań mikroskopowych. Wyniki badań były zaskakujące. W roku 1997 dr David A. Snowdon opublikował wyniki autopsji siostry Mary, które prowadziły do zupełnego zaprzeczenia konkluzji A. Azheimera z autopsji A. Deter z roku 1907. Autopsja mózgu siostry Mary wykazała niezwykle obfite zwały beta amyloidowe oraz ponad przeciętną zawartość w mózgu protein tau. Zatem zgodnie z hipotezą amyloidową siostra Mary powinna umrzeć w wieku 75- 80 lat na chorobę Alzheimera. Jednakże siostra Mary uczyła matematyki do 84 roku życia, a następnie przez wiele lat brała aktywny udział w seminariach dotyczących długowieczności i starzenia się “ z wdziękiem”. Umarła w wieku 101.7 lat.

Jako uczestniczka programu “Zakonnice” poddawana była wielorakim testom. W ostatnim z testów, “Mini-Mental State Examination” (Folstein, Folstein & McHugh) otrzymała wynik 27, a więc w granicach normalności 24-30 punktów [2].

Do chwili obecnej badaniami objętych zostało ponad 1200 przypadków. Badania post mortem w programie “Zakonnice” różnią się od innych badań klinicznych tym, że autopsji poddawane są wszystkie przypadki niezależnie od tego, czy za życia wykryto chorobę Alzheimera, czy też nie [3].

Z analizy Benneta et al. wynika, że obecność beta amyloidów oraz/lub protein tau nie jest ani warunkiem koniecznym, ani wystarczającym dla zaistnienia choroby Alzheimera. Zauważono, że istnieje jedynie KORELACJA pomiędzy klinicznymi objawami AD oraz natężeniem beta amyloidów i tau.

W pierwszej dekadzie XXI wieku dokonano przełomu w identyfikacji beta amyloidow w żywej tkance mózgowej i to w sposób nieinwazyjny. Osiagnięto to dzięki zastosowaniu techniki PET (Pozytron Emission Tomography) przy zastosowaniu radioaktywnego znacznika.

W diagnostyce alzheimerowskiej stosuje się obecnie trzy znaczniki:

  • Florbetapir (Amyvid, Eli Lilly and Co., wprowadzony w 2012)
  • Flutemetamol (Vizamyl, GE Healthcare, wprowadzony w 2013)
  • Florbetaben F18 (Neuraceq, Piramidal Imaging, wprowadzony w 2014)

Wszystkie znaczniki działają na podobnej zasadzie. Po wprowadzeniu do krwioobiegu przez wstrzyknięcie dożylne, znacznik związuje się z beta amyloidami. Przy dostatecznym zagęszczeniu beta amyloidow następuje znaczne zagęszczenie znacznika, którego promieniowanie radioaktywne (promienie gamma) jest zbierane przez czujniki skanera. Zebrane natężenia promieniowania są podstawą do komputerowego stworzenia mapy mózgu z naniesionymi obszarami złogów amyloidowych.

Według podstawowej hipotezy amyloidowej mapa mózgu zdrowego uzyskana z obrazowania PET wykazywać powinna małą ilość złogów beta amyloidowych, natomiast duże natężenie promieniowania powinno odpowiadać przypadkom z chorobą Alzheimera.

PET było pierwszą techniką zastosowaną do badania choroby Alzheimera in vivo. Pierwsze szerokie badania były przeprowadzone w Pittsburgu, USA, przez Williama E. Klunk’a i Chestera A. Mathis’a w 2004 roku. Wykazały one, że hipoteza amyloidowa nie jest prawdziwa, natomiast potwierdzona została podstawowa teza prac Snowdana i Benetta, wyprowadzona z badań post mortem przeprowadzonych w ramach projektu “Zakonnice”.

Zależności pomiędzy intensywnością złogów beta amyloidowych w mózgu a chorobą Alzheimera otrzymane z prac zespołu z Pittsburga najlepiej obrazuje Rys.7.

MEMORANDUM-Stosunek-do-choroby-4

Rys.7. Wykres liczby osób ze zwałami amyloidowymi bez choroby Alzheimera (czarne kwadraciki pełne) w funkcji wieku oraz wykres liczby osób chorych na Alzheimera (kwadraciki puste) w tej samej skali wiekowej. Obszarem zielonym zaznaczono przypadek, kiedy osoby zdrowe wykazują wieksze zwały amyloidowe niż osoby z AD [4]. Z wykresu wynika, że obecność zwałów świadczących o AD z prawdopodobieństwem 50% jest osiągnięta dopiero w wieku lat 80.

Technika PET obrazowania mózgu nie spełniła nadziei naukowców i nie potwierdziła hipotezy o bezpośrednim związku beta amyloidów (“przyczyna”) z chorobą Alzheimera (“skutek”). Bez dokładnego poznania mechaniki choroby, pomiary gęstości złogów beta amyloidowych niewiele wnoszą do “gry w zgadywankę”.

Nie przeszkadza to jednak istnieniu całego przemysłu “obrazowania Alzheimera” przy pomocy techniki PET. Procedury PET są raczej drogie. Aby uzyskać dobry, wyraźny obraz złogów βA, należy zsyntezować kontrast promieniotwórczy w cyklotronie i następnie przetransportować go szybko (najczęściej transport helikopterowy) do kliniki. Utrata itensywności promieniowania w funkcji czasu najczęściej stosowanego kontrastu podana jest na Rys.8. Konieczny czas po którym następuje rozpływ kontrastu w mózgu, wynosi 45-60 min, zaś samo zbieranie sygnałów przez czujniki wynosi 30-60 min. Odpowiednia synchronizacja wszystkich czynności przy stosowaniu techniki PET wymaga posiadania kosztownego sprzętu jak również personelu o wysokich kwalifikacjach.

MEMORANDUM-Stosunek-do-choroby-5

Rys.8. Zanik natężenia promieniowania Fluorine-18 (najczęściej stosowanego kontrastu 18 F) w funkcji czasu. Czas zaniku sygnału do połowy wartości maksymalnej wynosi 109 minut.

Koszty monitorowania zawartości beta amyloidów w mózgu są bardzo wysokie. Wedlug New Choice Health z dnia 14 listopada 2015 koszty wynoszą:

Minimum $2 250 (Redding, CA), Maximum $10 700 (Fort Drum, NY). Średnia krajowa: $7 700.

Jednakże koszty nie są głównym minusem metody w diagnostyce AD. Technika PET nie daje odpowiedzi na pytanie czy dana osoba będzie chora na AD w przyszłości, czy też raczej będzie to “normalne” otępienie starcze.

Reasumując: Badania nad natężeniem beta amyloidów w mózgu in vivo dzięki zastosowaniu techniki PET nie mogą odpowiedzieć na pytanie czy osoba badana cierpi (lub będzie cierpieć) na chorobę Alzheimera. Sytuacja ta nie jest wynikiem niskiego poziomu technologii metody lecz słabości hipotezy amyloidowej.

Nowoczesne podejście do choroby Alzheimera

Symboliczną datą upadku hipotezy amyloidowej jest 14 sierpnia 2010 roku, dzień w którym Eli Lilly & Co. ogłosiła fiasko prób z flagowym lekarstwem na chorobę Alzheimera. Przeważał nastrój, że “znów jesteśmy na linii startu”. Przysłowiowy powrót na linię startu okazał się bardzo owocny. Przez ponad 100 lat zgromadzono tysiące dokładnych lub mniej dokładnych opisów przypadków chorób o symptomach AD. Pozwoliły one zadać pytanie: co jest wspólnym mianownikiem wszystkich przypadków, lub mówiąc językiem statystyków: z czym korelują przypadki zachorowań na AD? Odpowiedź była następująca: Choroba Alzheimera koreluje wyłącznie z procesem starzenia, który jest ściśle związany (ale nie jednoznaczny) z wiekiem kalendarzowym. Możemy nawet przyjąć roboczo, że osoba młoda nie może zachorować na Alzheimera, podczas gdy prawdopodobieństwo zachorowania na AD, wyrażane procentowo, mierzyć można ilością lat. Wyraźnie należy podkreślić, że chodzi o wiek biologiczny oraz prawdopodobieństwo przypadku zachorowania.

Pokażmy dwa przypadki przybliżające stosowalność “reguły roboczej”:

Przypadek Phineasa Gage’a (1823-1860)

Phineas Gage uległ poważnemu urazowi mózgu (przebicie na “wylot” czaszki przez metalowy pręt, Rys.8.) w wieku 25 lat. Jak podał Boston Post 21 września 1848 roku, Gage nie tylko przeżył, ale odzyskał pewne władze umysłowe. Jego wynik IQ po rehabilitacji wynosił 140.

MEMORANDUM-Stosunek-do-choroby-6

Rys.9. Zdjęcia uszkodzeń czaszki Phineasa Gate’a

Przypadek Jeanne Louise Calment (1875-1997)

MEMORANDUM-Stosunek-do-choroby-7

Rys.10. J.L. Calment w wieku 121 lat. Istnieją medyczne dokumenty stwierdzające, że “Mme Calment nie wykazywała żadnych symptomów zachorowania na chorobę Alzheimera”.

Przypadek pani Calment oznacza, że wiek kalendarzowy nie jest równoznaczny z wiekiem biologicznym, a “reguła robocza” nie jest ścisłą miarą starzenia się.

Pojęcie “starzenia” w naukach ścisłych związane jest z pojęciem swobodnej energii. Z wiekiem ilość swobodnej energii w każdym elemencie ciała oraz w każdym organie ciała maleje. Kiedy ilość tej energii jest zbyt mała, aby podtrzymać procesy życiowe, następuje śmierć organizmu.

MEMORANDUM-Stosunek-do-choroby-8

Rys.11. Zanikanie wolnej energii w organizmie. Niebieska linia odpowiada przypadkowi bez poważnych chorób i wypadków losowych. Linia czerwona odpowiada przypadkowi z incydentem wypadkowym , np. ischemią. Linia przerywana odpowiada poziomowi minimalnej wolnej energii niezbędnej do podtrzymania życia. Pod powiększającym szkłem fragment niebieskiej linii pokazuje krótkotrwałe fluktuacje energetyczne.

Podstawowe prawo energetyki mózgu

Prawa energetyki wszystkich układów fizycznych i biologicznych są “najbardziej” podstawowymi prawami przyrody. W przypadku energetyki mózgu oznaczają, że jeżeli do wykonywania czynności życiowych potrzebna jest pewna ilość energii, to do układu należy dostarczyć co najmniej jej minimalną wielkość, aby podtrzymać życie. Jeżeli powiada się, że “w komórce biologicznej mitochondria jest fabryką energii”, oznacza to, że potrzeba do komórki dostarczyć ilość surowców energetycznych (glukozy i tlenu) potrzebnych na wytworzenie energii procesów chemicznych oraz na pokrycie strat energetycznych wynikłych w trakcie procesu transportu.

W skrócie:

w celu podtrzymania procesów życiowych należy dostarczyć dostateczną ilość energii, aby pokryć wydatki niezbędnej wolnej energii oraz energii strat transportowych. Jest to warunek konieczny, ale nie wystarczający.

Możliwe są przypadki, że ilość surowców energetycznych jest wystarczająco duża, ale wskutek nieprawidłowej pracy elementów komórek biologicznych (np. mitochondrii) następuje apoptoza (samoczynna śmierć) komórki.

Procesy energetyczne w mózgu wymagają ciągłego doprowadzania do każdej komórki mózgowej tlenu i glukozy, stanowiących “paliwo energetyczne”. Zwłaszcza transport tlenu jest warunkiem krytycznym. Wiadomo bowiem, że pozbawiony tlenu mózg ludzki umiera po 4.5 minuty. Mniej krytyczne warunki: lokalne uszkodzenie układu krwionośnego (tzw. udar mózgu), ciche udary, “niedokrwienia”, itp. są przyczyną apoptosis komórek mózgowych, a w konsekwencji, utraty masy mózgowej.

Zmodyfikowana nieco formuła dla prawidłowej pracy mózgu brzmi:

Warunkiem koniecznym (lecz niewystarczającym) prawidłowej pracy mózgu i niewystępowania choroby Alzheimera jest zapewnienie dostarczenia odpowiedniej ilości tlenu do każdej komórki mózgu. Pod pojęciem “odpowiedniej ilości tlenu” należy rozumieć “bazowe” warunki transportu tlenu. Natomiast przez “bazowe warunki transportu tlenu” rozumie się parametry otrzymane z analizy krwi pobranej ze statystycznie właściwej próbki pobranej od zdrowych osobników w wieku lat około dwudziestu, określonej płci, rasy i innych wyróżników statystycznych.

[1] Wiadomość powyższą podał Prof. Dale Bredesen z Universytetu Kalifornijskiego w Los Angeles w roku 2015. D. Bredesen jest również Dyrektorem Buck Institute w Kalifornii, który zajmuje się leczeniem chorób wieku podeszłego. Jako pierwsza instytucja na świecie Buck Institute osiagnął pozytywne rezultaty w leczeniu choroby Alzheimera. Więcej na ten temat: www.clinical-neuroengineering.eu.

[2] Dokładne omówienie tego przypadku w pracy: David A. Snowdon, Aging and Alzheimer’s Disease: Lessons from the Nun Study, The Gerentologist, 37(2), 150-156, 1997.

[3] Pierwsze szerokie analizy wynikające z programu “Zakonnice” przedstawione zostały w pracy: David A. Bennett, Julie A. Schneider, Zoe Arvanitakis, and Robert S. Wilson; OVERVIEW AND FINDINGS FROM THE RELIGIOUS ORDERS STUDY, Curr Alzheimer Res. 2012 Jul 1; 9(6): 628–645.

[4] Rysunek adaptowany jest z pracy:W. E.Klung and Chester A. Mathis, Amyloid Imaging and (what is “Normal”?) Aging, in Imaging the Aging Brain, W. Jagust and Mark D’Esposito, Eds., Oxford University Press, 2009.

LECZENIE CHOROBY ALZHEIMERA PRZY ZASTOSOWANIU METOD ENERGETYCZNYCH

W obecnej chwili leczenie choroby Alzheimera polega na odtworzeniu parametrów transportu tlenu i glukozy o wartościach bliskich do wartości poziomu bazowego. Stworzenie takiej sytuacji daje warunki konieczne do prawidłowej pracy mózgu, a więc warunki konieczne do sytuacji bez-alzheimerowej. Narzuca się pytanie: jaki procent pacjentów z AD po skutecznej terapii energetycznej, czyli po zapewnieniu warunków koniecznych, może zostac uleczonych? Inaczej: jak odległe są warunki konieczne od warunkow dostatecznych?

Jedyny znany ośrodek, w którym nastąpiło wyleczenie z choroby Alzheimera, manowicie Buck Institute for Aging Research w Novato, Kalifornia, podaje wyniki 80% (z małej grupy 10 osób).

Wg mojej analizy, metoda Dr. Bredesena, która przedstawiona jest w wystąpieniu jako metoda holistyczna, ma wiele punktów wspólnych z leczeniem “energetycznym”. Oczywiście półtoraroczna sesja lecznicza Bredesena przeprowadzona nad grupą o małej liczebności jest jedynie dobrym zwiastunem. Prawidłowa odpowiedź na pytanie “Jaka jest skuteczność (procentowa) metody energetycznej?” zostanie uzyskana po zakończeniu przeprowadzonych eksperymentów w dostatecznie dużej skali.

Chciałbym zwrócić uwagę na zwrot ”leczenie choroby Alzheimera”. Jest to rzeczywiscie leczenie, polegające na tym, że pacjenta np. w fazie chorobowej 3. doprowadza się do poziomu niższego, np. 2. lub 1., a nawet do zupełnego wyleczenia (pacjent może podjąć odpowiedzialną pracę). Nie ma na razie danych, czy następują nawroty objawów chorobowych, a jeśli tak, po jakim czasie? Jednakże pierwszy krok został osiągnięty – można leczyć Alzheimera.

W chwili obecnej prace nad wprowadzeniem do praktyki metody energetycznej koncentrują się nad elementami transportu tlenu.

Przy założeniu dobrej pracy serca i płuc, dobry transport tlenu zależy od następujących elementów:

  1. prawidłowych parametrów czerwonych ciałek krwi (RBC),
  2. prawidłowych parametrów całej krwi (whole blood),
  3. prawidłowych parametrów mechanicznych aort i arterioli,
  4. prawidłowych parametrów sieci kapilar,
  5. występowania i prawidłowej pracy pomp perycitowych na kapilarach.
  6. prawidłowej pracy BBB (blood-brain-barrier)

W chwili obecnej można diagnozować klinicznie niektóre elementy grupy A, B oraz C. Niektóre z tych diagnoz mogą być (i są) podstawą do interwencji medycznych. Niektóre diagnostyki z Grupy A oraz B są przeprowadzone rutynowo na świecie, również w Polsce. Pomiary przeprowadzone są za pomocą wyspecjalizowanych przyrządów (tzn. pomiar każdego parametru wymaga użycia oddzielnego przyrządu lub co najmniej oddzielnej procedury pomiarowej).

Przykłady pomiarów parametrów krwi metodami klasycznymi:

1. Pomiary parametrów czerwonych ciałek krwi przeprowadzane są metodami mikroskopowymi (dark field microscopy):

MEMORANDUM-Leczenie-choroby-Alzheimera-

W polu widzenia mikroskopu zdrowe ciałka o średnicy 8-10 μm.

MEMORANDUM-Leczenie-choroby-Alzheimera-2

W polu widzenia mikroskopu rulony krwinek. Rulon złożony z 4 elementów transportuje ok. 17% mniej tlenu niz 4 oddzielne krwinki.

MEMORANDUM-Leczenie-choroby-Alzheimera-3

W polu widzenia mikroskopu występują krwinki wydłużone. Ilość wydłużonych krwinek zależy od biologicznego wieku pacjenta, jak wykazuje wykres obok.

MEMORANDUM-Leczenie-choroby-Alzheimera-4

Rys.12. Indeks wydłużenia krwinek El mierzony przy stresie 1.58 Pa. W starszym wieku indeks ten ma wartość 5-7%, większą niż w wieku młodym czy średnim. Wydłużone krwinki przenoszą mniej tlenu niż okrągłe.

2. Przykłady pomiarów współczynników mechanicznych krwi

W procesie transportu krew doprowadzana jest do komórek za pomocą przewodów o małej średnicy np. 2-4 μm, mniejszej nawet niż średnica samych krwinek. Aby było to możliwe, krwinki muszą zmieniać kształt z “otwartego parasola” na “prawie złożony parasol” (Rys.13).

MEMORANDUM-Leczenie-choroby-Alzheimera-5

Rys.13. Zmiana kształtu krwinek z “otwartego parasola” (a) do “na wpół złożonego parasola” (c). Kształty wyliczone komputerowo.

MEMORANDUM-Leczenie-choroby-Alzheimera-6

Rys.14. Zdjęcie rzeczywistych krwinek transportowanych w kapilarze o średnicy ok.10 μm.

Czas życia krwinek wynosi około 120 dni. W ciągu tego czasu krwinka wykonuje ponad pół miliona zgięć. Materiał, z którego krwinki są zrobione, powinien mieć odpowiedni moduł elastyczności. Ten parameter może być mierzony za pomocą specjalistycznych przyrządów (Rys.15.).

MEMORANDUM-Leczenie-choroby-Alzheimera-7

Rys.15. Przyrządy do pomiaru modułu elastyczności krwi.

Podstawowym parametrem, którego znajomość jest niezbędna dla oceny jakości transportu krwi jest lepkość krwi. Ten parametr jest trudny do zmierzenia, gdyż lepkość krwi zależy od zawartości krwinek we krwi (normalnie ok. 45%) oraz od ciśnienia krwi; lepkość jest znacznie większa przy ciśnieniu skurczowym (systolic) niż ciśnieniu rozkurczowym (diastolic). Aparaty pomiarowe do tego rodzaju pomiaru lepkości (tzw. nie-niutonowskich płynów) są nieliczne i bardzo drogie (rzędu $80 000).

Pomiary parametrów krwi należy prowadzić często. W dodatku w pomiarach klasycznych niezbędne są duże objętości próbek.

Klasyczny pomiar laboratoryjny wymaga ok. 10 cm3) próbki krwi “łokciowej”. Aby zidentyfikować parametry transportowe krwi, niezbędne są pomiary kilku, a nawet kilkunastu parametrów krwi. Parametry te są zmienne w czasie, przy czym zarówno okres zmian jak i amplituda wahań nie jest najczęściej znana. Do pełnej charakterystyki parametru niebędne są pomiary od kilku dziennie do kilkudziesięciu w przeciągu kilku dni. Rys.16 pokazuje zmiany glukozy we krwi w przypadku cukrzycy rodzaju pierwszego i grupy kontrolnej (zdrowej).

MEMORANDUM-Leczenie-choroby-Alzheimera-8

Rys.16A. Okresowe, prawie harmoniczne zmiany koncentracji glukozy we krwi o okresie 6 godzin.

Normy amerykańskie wymagają minimum 5 pomiarów cukru w ciągu dnia dla osób z cukrzycą drugiego rodzaju.

MEMORANDUM-Leczenie-choroby-Alzheimera-9

Rys.16B. Okresowe, nieharmoniczne zmiany koncentracji glukozy we krwi.

Normy amerykańskie wymagają minimum 5 pomiarów cukru w ciągu dnia dla osób z cukrzycą drugiego rodzaju.

Pomiary parametru INR (mówiącego o zdolności krzepnięcia krwi) wymagane są raz dziennie. W odróżnieniu od pomiarów domowych, badania krwi są najczęściej robione w tzw. Coumodin Clinics w systemie telemedycznym (w Polsce w sieci LUX MED).

Własności krwi mogą zmieniać się bardzo szybko. Duży wysiłek fizyczny powoduje prawie natychmiastową adaptację organizmu i produkcję młodych krwinek zwanych retikulocytami. Rys.17 przedstawia zawartość czerwonych ciałek we krwi chartów biorących udział w wyścigu na dystansie 548 jardów (540 m), który to dystans pokonują w czasie ok. 40 sekund.

MEMORANDUM-Leczenie-choroby-Alzheimera-10

Rys.17. Wykres punktowy świeżo wytworzonych ciałek czerwonych (retikulocytów) w kolorze fioletowym i rezydujących ciałek czerwonych w kolorze czerwonym charta przed wyścigiem (A) i na linii mety (B). Skala osi pionowej: średnica krwinek, skala osi poziomej: indeks dojrzewania. Podobne badania dla ludzi przy średnio intensywnym lecz krótkotrwalym wysiłku pokazały wzrost wartości medialnej o 0.9% oraz 0.05 % [1].

Badania tego typu pozwalają na stwierdzenie, czy stosowane ćwiczenia fizyczne rzeczywiście “budują krew” i są przydatne dla usprawnienia transportu tlenu.

KONKLUZJA

Tylko odpowiednio częste pomiary krwi potrafią prawidłowo określić dynamikę transportu tlenu. Aby zrealizować częste pomiary, niezbędne są urządzenia pobierające do pomiarów jedynie “jedną kroplę krwi”.

Pomiary fizycznych parametrów krwi za pomocą badania “jednej kropli krwi”

Równoczesnych pomiarów kilku podstawowych parametrów krwi niezbędnych do określenia kluczowych wskaźników jakości transportu tlenu można dokonać pobierając małą ilość krwi z nakłutego palca (podobnie jak to codziennie robią diabetycy dla określania zawartości glukozy we krwi).

Urządzenie pomiarowe w obecnym kształcie składa się z czujnika (Rys.18.) oraz konsoli pomiarowej, w skład której wchodzi komputer z monitorem, generatory sygnałów pomiarowych i transmisyjnych. Z sygnałów czujnika komputer wylicza krzywe pomiarowe (Rys.19. i Rys.20.), które służą następnie do obliczenia wartości liczbowych parametrów.

MEMORANDUM-Leczenie-choroby-Alzheimera-11

Rys.18. Zdjęcie czujnika z widocznym na górze otworem na wprowadzenie igły doprowadzającej próbkę krwi do czujnika (lewa fotografia). Czujnik z odsłoniętą obudową. W centrum plastikowa prowadnica igły kończąca się nad powierzchnią złotej elektrody pomiarowej (prawa fotografia).

MEMORANDUM-Leczenie-choroby-Alzheimera-12

Rys.19. Krzywe pomiarowe otrzymane podczas procesu krzepnięcia krwi.

MEMORANDUM-Leczenie-choroby-Alzheimera-13

Rys.20. Krzywa pomiarowa krwi heparyzowanej, na podstawie której otrzymać można 10 parametrów oddziaływania mechanicznego pomiędzy erytrocytami oraz siecią włókien (fibrins).

Należy podkreślić, że krzywe pomiarowe otrzymane są na podstawie wyliczeń komputerowych i są podstawą do dalszych wyliczeń, które mogą być przeprowadzone przez technika lub również skomputeryzowane. Wynik końcowy musi być zatwierdzony przez wyszkolonego lekarza, który ma również wgląd do wyników pośrednich.

W przypadku pomiarów masowych, praktycznym rozwiązaniem byłoby wykorzystanie istniejącej sieci komercji medycznej (np. sieci aptek), w których technik medyczny pobiera krew i dokonuje obsługi czujnika i konsoli pomiarowej. Sygnały z czujnika za pomocą sieci telemetrycznej (np. Skype) podawane są do centrali w celu dokonania obliczeń komputerowych i oceny przez (żywego) lekarza.

MEMORANDUM-Leczenie-choroby-Alzheimera-14

Rys.21. Organizacja sieci komputerowej pomiarów na podstawie jednej kropli krwi.

Leczenie choroby Alzheimera

Pierwszą wiadomość o leczeniu choroby Alzheimera, tzn. o cofnięciu klinicznych objawów tej choroby, podały środki przekazu 30 kwietnia 2014 roku. Profesor Szkoły Medycznej UCLA Dale Bredesen ogłosił cofnięcie symptomów u 8 pacjentów z 10 osobowej grupy zdiagnozowanych klinicznie chorych poddanych 18-miesięcznej kuracji przeprowadzonej przez Buck Institute for Aging w Kalifornii. 5 maja 2015 roku dr Bredesen w prezentacji “Zmniejszenie do połowy zachorowalności na chorobę Alzheimera w stanie Kalifornia” pokazał realne perpektywy zmiejszenia wydatków ponoszonych przez stan Kalifornia związanych z tą chorobą. Wydatki te wynoszą ok. 36 miliardów dolarów rocznie.

Dr Bredesen proponuje ograniczyć wydatki przez zmiejszenie zachorowalności na AD!

Oficjalnie leczenie Alzheimera jest w dalszym ciągu w fazie doświadczalnej. Nie oznacza to, że istnieją wątpliwości co do możliwości leczenia, czy też że leczenie jest związane z jakimś dodatkowym ryzykiem. Oznacza to jedynie, że Instytut zastrzega sobie prawo do wyboru pacjentów do leczenia ”doświadczalnego”. Równocześnie zarówno metodyka leczenia jak i koszty leczenia nie są informacją publiczną.

W chwili obecnej poddaje się leczeniu jedynie osoby znajdujące się w fazie 1-3.

Ogólną metodykę leczenia można “zdeszyfrować” analizując działalność naukową pracowników i współpracowników Buck Institute. Podejście do leczenia ma charakter holistyczny, w którym każda metoda proponowana przez medycynę zachodnią i wschodnią, o której istnieje dobra opinia, że pozytywnie oddziałuje na dynamikę Alzheimera, znajduje się w spisie terapii Instytutu.

Dr. Bredesen wyróżnia 36 znanych przyczyn choroby Alzheimera. Metodyka stosowana w Buck Instytut polega na kontrolowaniu wszystkich możliwych przyczyn wszystkimi dostępnymi metodami. Ważną cechą tej terapii jest niestosowanie “lekarstw na Alzheimera, które zresztą nie działają. Stosuje się jednak lekarstwa już znane i sprawdzone w terapii kardiologicznej, hemodynamice, jak również w medycynie funkcjonalnej.

W obecnej chwili proponujemy podejście do leczenia choroby Alzheimera podobne do tego, jakie stosuje się w Buck Institute i Kalifornijskim Uniwersytecie w Los Angeles.

Są jednak dwie istotne różnice w naszej metodzie:

  1. Pierwsza różnica to proponowany przez nas wstępny krok, który polega na zidentyfikowaniu tego elementu energetyki mózgu, który pracuje nieprawidłowo. W przypadku zidentyfikowania “wyraźnej dziury energetycznej” i niesprawnego elementu transportu tlenu, zastosować można znane od dawna i sprawdzone lekarstwa, które usprawniają działanie tego elementu.
  2. Druga różnica polega na tym, że w przypadku stosowania terapii, której mechanizm nie jest znany (a ma to miejsce w przypadku stosowania terapii opartej na medycynie orientalnej i “medycyny nowej fali”), postulujemy sprawdzenie za pomocą aparatury elektronicznej, czy dana terapia poprawia rzeczywiście parametry energetyki mózgu, czy też należy stosować inne rozwiązania.

Diagnostyka energetyczna, a w szczególności diagnostyka transportu tlenu, ma dodatkowe pozytywne skutki w postaci skutecznej prewencji choroby Alzheimera i innych chorób związanych ze starzeniem organizmu człowieka. Umożliwia ona rozwiązanie dylematu wczesnej diagnozy chorób. Wiadomo jest (por. Rys.3.), że już w wieku ok. 30 lat zaobserwować można “kurczenie się” mózgu. Już wtedy można zaobserwować pierwsze symptomy “spadku entropii” czy też spowolnienia reakcji myślowych (np. nauka języków obcych). Jednakże w wieku lat trzydziestu człowiek jest nieśmiertelny, a na myślenie o chorobie Alzheimera nie ma czasu.

Natomiast świadomość, że choroba ta jest wynikiem starzenia się, a starzenie w ogóle nie jest “cool”, zmienia cały scenariusz. Walka ze starzeniem się pod względem estetycznym jest już zaakceptowana, jak również zaakceptowane są wydatki na ten cel.

Również konieczność zastosowania skomputeryzowanej sieci pomiarowej jako jedyny sposób zrealizowania pomiarów diagnostycznych za pomocą “jednej kropli krwi” pozwala na zaakceptowanie metody zarówno przez społeczeństwo jak i przez świat medyczny.

Przypomnijmy:

Pomiarów równocześnie kilku parametrów krwi charakteryzujących proces “transportu energetycznego” dokonać można na podstawie pomiaru jednej kropli krwi pobranej z palca. Sygnały z czujnika doprowadzane są przez sieć komputerową (np. Skype) do komputera centralnego, w którym dokonuje się identyfikacji potrzebnych parametrów. Decyzję o poprawności pomiaru i wiarygodności obliczonych parametrów podejmuje lekarz rezydujący przy komputerze centralnym. Wynik jest przekazywany bezpośrednio do komputera pacjenta.

Dlaczego taki system ma akceptację społeczną?

Sieciowe badanie “jednej kropli krwi” wprowadziła w USA firma Theranos. Prowadzone są konwencjonalne badania krwi, dobrze znane z klasycznych badań laboratoryjnych, np. badania cholesterolu, zawartości ciałek krwi, itp.

Są jednak różnice w prowadzeniu testów w tradycyjnych klinikach i w Theranos:

  1. Zamiast ampułki 10 cm3 krwi pobiera się “parę kropli” z palca [2].
  2. Miejscem pobrania są apteki sieci “Walgreens”. Obecnie badania są dostępne w Phoenix, Arizona i w Palo Alto, Kalifornia. Docelowo będą pokrywać całe terytorium USA z siatką 5-milową. Próbki krwi przewozi się transportem samochodowym do laboratoriów Theranos, gdzie dokonuje się analizy.
  3. Nie są potrzebne “skierowania” lekarza do badania krwi.
  4. Ceny za analizę krwi w Theranos są dziesięciokrotnie niższe od cen laboratoriów tradycyjnych.

Przed uruchomieniem sieci, Theranos przeprowadził badania rynkowe, m.in. badania “strachu” pacjenta przed ukłuciem igłą. Nieoczekiwanie wysoki procent ludzi “strachliwych” był jednym z istotnych czynników uruchomienia firmy [3].

KONKLUZJA

  • Od końca 2014 roku jest wiadomo, że choroba Alzheimera może mieć odwracalną dynamikę. Pacjenci zdiagnozowani jako chorzy na AD w fazie 3. po półtorarocznej kuracji wrócili do pracy (umysłowej).
  • Leczenie Alzheimera ma charakter holistyczny. Leczy się środkami naturalnymi medycyny funkcjonalnej oraz niektórymi środkami medycyny orientalnej. Stosowane lekarstwa farmaceutyczne należą do grupy lekarstw będących w powszechnym użyciu od wielu lat.
  • Istnieją sprawdzone prototypy urządzeń pomiarowych pozwalające na diagnozowanie parametrów krwi decydujących o podatności na AD na podstawie małej próbki krwi (jednej kropli krwi). Trafna diagnoza przyczyny podatności na chorobę pozwala na dobór metody leczenia danego przypadku chorobowego, przez co eliminuje się zbędne środki medyczne oraz obniża koszty przy równoczesnym przyśpieszeniu uzdrowienia.

[1] Źródło: S. J. Horvath et al., Veterinary Clinical Pathology, 2014, ISSN 0275-6382

[2] Zobacz: https://www.youtube.com/watch?v=2OZVxGatNFI

[3] Zwyczajowo Theranos nie ujawnia wyników swoich badań. Firma Quest Diagnostics, do której nalezy 1/3 wszystkich laboratoriów medycznych w USA prowadziła podobne badania i jak ujawnil Dermot V. Shorten, viceprezes Quest do spraw strategii, liczba ludzi niestawiających się na badania krwi pomimo zaleceń lekarza, wynosi 30%.

STAN TERAPII CHOROBY ALZHEIMERA W 2015 ROKU

W chwili obecnej można wyróżnić trzy zdecydowanie odrębne podejścia do diagnozowania i leczenia choroby Alzheimera

Pierwszy kierunek (klasyczny) bazujący na twierdzeniu, że przyczyną choroby jest obecność w mózgu złogów protein z grupy beta amyloidów oraz protein tau. Kierunek ten zapoczątkowany ponad 100 lat temu jest przeważający w środowisku naukowym. Główny wysiłek znalezienia lekarstwa na AD skupia się na możliwości kontrolowania beta amyloidow w mózgu pacjenta. Do tej chwili żadne z 244 lekarstw nie okazało się przydatne. Zapowiadane w roku 2010 przez koncern Eli Lily wprowadzenie w roku 2015 “działającego lekarstwa” rzeczywiście zostało ogłoszone w dniu 22 lipca 2015 (dwa tygodnie “przed terminem”!). Wprowadzenie na rynek lekarstwa pod nazwą Solanezumabprzewidziane jest pod koniec 2016 roku. Wiadomość tę za Wall Street Journal podała również prasa polska oraz polska stacja telewizyjna TVN. Według rzecznika koncernu “lek ten może opóźnić progresję choroby Alzheimera”. W dalszym ciągu choroba Alzheimera jest uważana za niewyleczalną.

Krytyka kierunku: Brak jest naukowego uzasadnienia tego kierunku, bazującego obecnie raczej na stuletniej tradycji niż na danych naukowych. Bogata literatura naukowa, licząca około 60 000 pozycji peer reviewed ciągle rośnie z prędkością 26 pozycji dziennie. Badania doświadczalne obecnego dziesięciolecia wskazują, że złogi beta amyloidowe są raczej zjawiskiem pośrednim, a nie przyczyną choroby.

Konkurencyjny kierunek (szczególnie widoczny po sierpniu 2010) jest oparty na teorii wieloźródłowej genezy choroby. Wspólnym mianownikiem wielorakich przyczyn choroby jest osłabienie energetyki mózgu (zmniejszenie dostępnej energii niezbędnej do pracy). Predylekcja do choroby Alzheimera z prawdopodobieństwem około 85% może być wykryta 30-40 lat przed pojawieniem się klinicznych symptomów chorobowych. Przykłady cofnięcia się choroby w przypadku pacjentów w drugiej i trzeciej fazie chorobowej (czyli w fazach wczesnych) podano pod koniec 2014 roku.

Krytyka kierunku: Ośrodki, w których dokonano uzdrowienia (Buck Institute w północnej Kalifornii, czy jego filia przy UCLA w Los Angeles) nie są “non-profit” i jedyną rzeczą którą muszą ujawnić, to roczny zysk (Buck Institute w roku 2014 – zysk $9 milionów). W ośrodkach tych prowadzi się badania “eksperymentalne”, zatem kryteria doboru pacjentów jak i metody badawcze nie są ujawniane.

Szczególny typ terapii choroby Alzheimera rozwinięto w laboratorium Stanford University, Kalifornia, USA. Międzynarodowe (w tym udział Polski) badania osocza krwi, prowadzane pod kierunkiem dr Tony Weiss-Coray, pozwalają na badania prawdopodobieństwa wystąpienia choroby Alzheimera z prawdopodobieństwem 95% z wyprzedzeniem 10 lat przed objawami klinicznymi. Dalsze badania prowadzone na myszach pozwoliły ustalić, że parabiosis (przetaczanie krwi) od osobników młodych i zdrowych do osobników starych z objawami Alzheimera powoduje “wyzdrowienie” osobników starych. Badania te były kontynuowane m.in. w laboratoriach medycznych Uniwersytetu Hardvard gdzie wykryto, że metabolitem powodującym “cudowne wyzdrowienie” jest GDF11 (Growth Differentiation Factor 11) występujący w osoczu krwi osobników młodych. Pierwsze próby z zastąpieniem przetaczania krwi przez wstrzykiwanie samego GDF11 przyniosły kontrowersyjne wyniki ze względu na możliwości wystąpienia raka. Szerokie badania nad rola GDF11 przyniosły do tej pory bardzo kontrowersyjne rezultaty.

22 stycznia 2015 roku Nature podało, że nowopowstałe start-up Alkahest w Menlo Park, Kalifornia, od września 2014 rozpoczęło solidne (tj. randomizowane, podwójnie-zaciemnione, z kontrolą placebo) prowadzone przez Stanford University badania stosowalności i bezpieczeństwa procesu wprowadzania “młodej” plazmy do organizmu w celu zwalczania choroby Alzheimera. Sześć osób z planowanych osiemnastu pacjentów powyżej 50 roku życia chorujących na Alzheimera otrzymało plazmę od młodych mężczyzn w wieku poniżej 30 lat. Wyników terapii nie opublikowano.

4 marca 2015 największy potentat w dziedzinie leczenia plazmą, koncern Grifols ($3.3 biliona obrotów, 14 000 pracowników), wykupił firmę Alkahest. Od tego momentu dalsze losy metody nie będą znane nikomu oprócz ścisłego kierownictwa koncernu.

Skomputeryzowane sieci diagnostyki medycznej

Jedną z głównych cech proponowanej wczesnej diagnostyki i terapii choroby Alzheimera jest konieczność stosowania skomputeryzowanej sieci diagnostycznej. Problem diagnozowania przy użyciu komputera w przypadku AD zawiera dodatkowe aspekty, nieznane w “normalnych” sieciach medycznych. Przypomnijmy: proponowana diagnostyka predylekcji do AD polega na częstym poborze próbek jednej kropli krwi i doprowadzeniu próbki do czujnika podłączonego z lokalnym komputerem, który służy do przesyłu sygnałów pomiarowych do komputera w centrum sieci. Pomiar ten następnie jest opracowany przez komputer centralny. Następnie lekarz sprawdza poprawność pomiaru i dokonuje diagnozy, którą przesyła do lokalnego komputera klienta.

W chwili obecnej nie ma w USA diagnostycznej sieci medycznej, która pełniłaby wszystkie naszkicowane powyżej usługi. Najbliższą w sensie usług jest sieć “Warfarin Clinics” (inaczej “Coumadin Clinics” ), które są odpowiedzialne za ciągłe testowanie pacjentów, którzy muszą utrzymać stały parametr krwi INR (International Normalized Ratio). Parametr ten charakteryzuje zdolność krwi do wytworzenia skrzepu. Osoby chorujące np. na zatorowość płucną muszą utrzymywac parametr INR na określonym przez lekarza poziomie (np. 3,0) Parametr ten w sposób istotny zależy od diety pacjenta oraz od warunków zewnętrznych (m. in. klimat). Pacjenci Coumadin Clinics , zarówno stacjonarni jak i podróżujący po świecie, oddają do badań próbki 10 cm3 krwi w lokalnym laboratorium. Wynik badania przesyłany jest do lekarza z Coumadin Clinic, który powiadamia pacjenta, najczęściej komputerowo, o nowym poziomie lekarstw i dacie następnej próby.

Coumadin Clinics różnią się od projektowanej sieci tym, że Coumadin Clinics są wyspecjalizowane w pomiarach wyłącznie jednego parametru (INR), natomiast sieć EDAD (Early Diagnosis of Alzheimer Disease) musi diagnozować równocześnie kilka fizycznych parametrów krwi. Parametr INR mówi również o zdolności transportowej krwi, a więc jest jednym z ważnych parametrów wchodzących do palety pomiarowej EDAD. W ostatnich latach odchodzi się od zasady, że optymalny wskaźnik dla ludzi w starszym wieku jest taki sam jak dla ludzi młodych, dla których INR równa sie 1,0. ( Rys. 22).

MEMORANDUM-Skomputeryzowane-sieci

Rys.22. Zależność śmiertelności (w 1000/rok) po udarze mózgu od wartości współczynnika INR. Wykres zrobiony na podstawie 1,25 miliona pomiarów u 42 000 pacjentów.

W Polsce nie ma wyspecjalizowanych Coumadin Clinic, natomiast badania prowadzone są w “normalnych laboratoriach” np. LUX MED. Istnieją na rynku domowe aparaty do pomiaru INR (podobne do domowych aparatów do pomiaru glukozy) w cenie 1755zł -2499 zł.). Badania są robione przy pobraniu “jednej kropli krwi”. Cena jednego “paska” do pomiaru: 19,99 zl.

W USA istnieją firmy oferujące duży wachlarz usług diagnostycznych dokonywanych na podstawie pomiarów “jednej kropli krwi”. Oferty tych firm co prawda nie zawierają diagnostyki użytecznej dla rozpoznania choroby Alzheimera, jednakże ich modus operandi oraz sposoby zwalczania trudności organizacyjnych może być wzorem dla przyszłych sieci EDAD.

Cechy wspólne wszystkich sieci to:

  • Przejęcie inicjatywy nieinwazyjnej diagnostyki przez użytkowników,
  • Dostęp do diagnozy, która nie jest i nie będzie przewidywana przez powszechne programy lecznicze,
  • Możliwość niefarmakologicznej terapii przez zastosowanie medycyny funkcjonalnej, wykorzystującej szeroką bazę danych typu sieci “estońskich” [1].

Leczenie choroby Alzheimera w fazie trzeciej i czwartej

Do tej pory chorych na chorobę Alzheimera diagnozuje się w fazie trzeciej i wyższej, tj. wtedy gdy zachodzi już ścienienie mózgu (utrata masy mózgowej). Do niedawna uważano ścienienie mózgu za proces nieodwracalny. Badania prowadzone w Stanford University podważyły ten paradygm. Badania były co prawda prowadzone na myszach, jednakże jednoznaczność pozytywnych wyników zainicjowała terapię na ludziach, prowadzoną obecnie w koncernie Grifols.

Bliższa analiza prac stanfordzkich wykazała, że możliwą i logiczną drogą terapii jest stosowanie środków wzmagających energetykę mózgu. Jak było dyskutowane uprzednio, dwa rodzaje terapii są już obecnie możliwe do zastosowania. Pierwsza droga, to leczenie hormonalne bazujące na erythropoietinie (EPO), druga możliwość to stosowanie angiogenezy.

Leczenie EPO

EPO jest hormonem stymulującym produkcję komórek krwi (dzienna produkcja komórek u człowieka wynosi 1012 czyli tysiąc miliardów). Najbardziej rozpowszechnioną metodą produkcji EPO jest stosowanie RepoxygenTM, leku produkowanego przez Oxford Biomedica (Anglia). Lek ten zawiera ludzki EPO gen, który jest aktywowany, gdy następuje zaniżony poziom tlenu we krwi. Oficjalnie lek badany był tylko na zwierzętach. Wiadomo jednak, że stosowany jest nielegalnie przez sportowców, zwłaszcza cyklistów. Głośna sprawa dożywotniej dyskwalifikacji Lance Armstronga i interpretacji ustawy antydopingowej [2] spowodowała zaprzestanie produkcji tego leku.

Innymi lekami zwiększającymi syntezę EPO są FG-2216 oraz FG-4592. Są to leki syntezowane chemicznie (bez “kontrowersyjnego” wirusa ludzkiego), stosowane doustnie. Od 2006 roku produkowane przez japońską firmę Astellas. W maju 2007 roku zanotowano śmierć uczestnika w próbnych leczeniach (powodów śmierci nie ujawniono). Leczenie próbne przeprowadzane m.in. w Polsce, Finlandii i Niemczech zostało zawieszone.

Niedostatek krwi lub brak odpowiedniej jakości komórek krwi jest najprostszym czynnikiem, który może powodować chorobę Alzheimera. Przypadłość ta nie może powodować cienienia mózgu, które wydaje się być zagadnieniem trudniejszym.

Leczenie angiogenezą

Angiogeneza oznacza tworzenie małych naczyń krwionośnych i kapilar. Jest ona regulowana przez czynnik wzrostu VEGF. Zachodzi jednak zawsze obawa, że przedawkowanie czynnika wzrostu spowodować może niepohamowany rozwój naczyń krwionośnych, które to zjawisko jest charakterystyczne dla choroby nowotworowej.

Angiogeneza jest przedmiotem badań w kilku ośrodkach naukowych w USA. W odniesieniu do odbudowy sieci kapilarnej opublikowano sprzeczne wyniki. Rozpoczęto prace teoretyczne, które mają na celu wyjaśnić mechanizm niepowodzeń i zapewnić bezpieczeństwo terapii.

Prace Legislacyjne

Choroba Alzheimera różni się od innych chorób tym, że jest nieuniknioną przyczyną śmierci wtedy, gdyby inne znane dominujące obecnie przyczyny (rak, układ krążenia) były wyeliminowane. Wyleczalność z choroby Alzheimera nabiera innego zatem znaczenia niż wyleczalność np. raka. Chorobę Alzheimera uważa się za wyleczoną, jeśli jej dynamika ma wyraźne plateau w fazie trzeciej, tj. stan nie pogarsza się przechodząc stosunkowo szybko do fazy czwartej, potem piątej i wreszcie śmiertelnej szóstej. Natomiast nie można eliminować demencji starczej i samego procesu umierania, które są zjawiskami przyrodniczymi.

Sieci Alzheimerowskie zapewniałyby naukową diagnostykę i przyrządowe monitorowanie postępu leczenia, co pozwala na ograniczenie złych lub niedbałych praktyk medycznych. Wprowadzają nieuchronnie elementy rywalizacji profesjonalnej, a co za tym idzie, wymagań finansowych.

Mówiąc bez ogródek, mamy sytuację, że członek społeczeństwa, który ma realną szansę umrzeć w przyszłości, a więc każdy, jest potencjalnym użytkownikiem sieci. Żaden układ umowy społecznej, żadne ubezpieczenie społeczne nie wytrzymałoby takich kosztów. A zatem leczenie choroby Alzheimera musi się odbywać na zasadzie dobrowolności, przy uczestnictwie finansowym ludzi zainteresowanych.

Jedyny realny postęp w dziedzinie leczenia choroby Alzheimera ogłoszono w 2014 roku w uprzednio wspomnianym prywatnym Buck Institute of Aging w Kalifornii. 5 maja 2015 roku COE tego instytutu, dr Dale Bredesen wygłosił godzinną prezentację dla Komitetu d/s Starzenia i Długoterminowej Opieki w Parlamencie Kalifornijskim [3]. Tytuł prezentacji: ”Zmniejszenie o połowę przypadków choroby Alzheimera w stanie Kalifornia” [4]. Ponieważ liczebność przypadków choroby Alzheimera, a więc i innych konsekwencji medycznych i finansowych jest identyczna w Kalifornii jak w Polsce, słusznym jest przestudiowanie, jak parlament kalifornijski daje sobie radę z problemem.

Bredesen uświadomił członkom parlamentu, że koszty opieki nad ludźmi starymi w Kalifornii w roku 2025 doprowadziłyby do załamania budżetu stanu. W wyniku dyskusji, parlament przeznaczył “seed money” (zaczyn finansowy) w wysokości 10 milionów dolarów dla Buck Institute. Pozostałe 2 miliony dla zamknięcia funduszu startowego programu prewencji alzheimerowej pochodzą z dotacji prywatnej.

Mamy tutaj sytuację kontrowersyjną: finansowanie przez państwo dochodowej instytucji prywatnej (dochody Buck Institute w 2014 roku wynosiły 9 milionów dolarów). Zastosowano paradygm Reagana/Thatcher: resultaty może mieć jedynie przedsiębiorstwo sprywatyzowane. Warto porównać: w latach 1995-2005 na badania nad AD wydano ponad 40 miliardów dolarów dotacji państwowych przy zerowym rezultacie. W Kalifornii w 2015 roku było zarejestrowanych 678 446 chorych na Alzheimera, angażujących 1,1 miliona opiekunów (1,62 opiekuna na 1 chorego). Tylko 6% chorych było na stałe w domach opieki. Przy minimalnej stawce państwowej, tj. $12,5/godz., otrzymujemy ok. 10 miliardów dolarów rocznie. Przy szacunku Bredesena zmniejszenia ilości chorych o połowę, mamy totalne oszczędności 5 miliardów dolarów rocznie.

To Kalifornia. A w Polsce?

Chorych na Alzheimera jest 350 000. Według przyjętego ogólnie wskaźnika wzrostu w dziesięcioleciu 2015-2025 liczba ta wzrośnie do 600 000. Jeżeli utrzymać koszty opieki stałej na poziomie 20 zł/godz [5], roczny koszt opieki byłby 35 mld złotych. Ponieważ powszechnie uważa się, że jakość opieki w Polsce jest niższa niż w Kalifornii, wprowadzić można czynnik korygujący 3,4 będący stosunkiem średniego dochodu na osobę w USA ($15 480) do średniego dochodu na osobę w Polsce ($4 578). Po uwzględnieniu tego czynnika opieka w Polsce rocznie wynosić będzie 10 mld złotych rocznie. Jeśli zastosować prewencję proponowaną przez Bredesena (czyli obniżenie liczby zachorowań do połowy), oszczędność leczenia chorych na AD wynosi 5 mld złotych rocznie, czyli 2,5 kosztów budowy Stadionu Narodowego w Warszawie.

W powyższym oszacowaniu nie uwzględniono strat ekonomicznych, które ponosi gospodarka państwa. Badania w Kalifornii wykazały, że z 1,1 miliona osób opiekujących się chorymi na AD, 21% musiało zwolnić się z pracy w ogóle, 8% zredukować liczbę godzin pracy (“pół etat” i “ćwierć etat”), a 4% zmieniło pracę. W USA zwolnienie z pracy oznacza przejscie “na bezrobocie”, a to wiąże się z obciążeniem finansowym dla stanu, tym razem z innej kieszeni państwowej. Takie rachunki nie powinny jednakże zaciemniać faktu, że są to pośrednio koszty choroby na Alzheimera w stadiach od trzech do sześciu.

Inny rodzaj prac legislacyjnych dotyczy możliwości leczenia osób chorych na AD i znajdujących się w fazie powyżej fazy trzeciej. Tych osób jest w zasadzie tyle, ile wynosi oficjalna liczba chorych na AD, zważywszy na fakt, że diagnostyka chorych na Alzheimera i wprowadzenie tych osób do statystyk państwowych następuje właśnie w fazach trzy i cztery. Istnieje duża szansa zatrzymania chorych w fazie trzeciej, co miałoby olbrzymi efekt społeczno-ekonomiczny. Okazuje się, że największą przeszkodą przed stosowaniem prawdopodobnie efektywnej kuracji są względy prawne.

Dowód tego stwierdzenia przytoczony poniżej oparty będzie na analizie dokumentu opracowanego na zlecenie Bundestagu, a ściślej Raportu Dla Komitetu d/s Edukacji, Badań i Oceny Technologii No.3, 2009, opracowanego przez Büro für Technikfolgen-Abschatzung beim Deutschen Bundestag.

Doping energetyczny

W poprzedniej sekcji Memorandum wspomniano o najpoważniejszej przyczynie ischemii mózgu, a mianowicie zanikaniu sieci kapilarnej. Energetyczne podejście do regeneracji mózgu wymaga rozbudowania sieci kapilarnej celem doprowadzenia tlenu do komórek mózgowych. Okazuje się, że identyczne zadanie staje przed trenerami praktycznie wszystkich dyscyplin sportowych i nosi nazwę “dopingu genetycznego”. Tym razem chodzi o rozbudowanie masy mięśniowej i jej systemu energetycznego.

Doping chemiczny i genetyczny jest międzynarodowym wielomiliardowym businessem.

Jego podstawa prawna jest wyjątkowo nieprecyzyjna. Do środków dopingujących bowiem należą nie tylko środki używane w sporcie profesjonalnym, ale również środki zwiększające “jakość życia“ poprzez np. prewencję braku erekcji. Niekorzystne działania uboczne oraz przypadki śmiertelne są badane na ogół w sposób niezgodny z zasadami naukowymi. Ponieważ olbrzymia praktyka jest prowadzana w sferze “szarej”, często przez “samouków z dyplomami” trudno jest przeprowadzić analizę statystyczną pozwalającą na wnioski dotyczące skuteczności i bezpieczeństwa danej terapii.

Zaangażowanie w badaniach naukowych (oficjalnych) terapii genetycznych przedstawiono na Rys.23.

MEMORANDUM-Skomputeryzowane-sieci-2

Rys.23. Udział poszczególnych krajów w badaniach nad terapią genetyczną. W nawiasach podano ilość ekperymentów. Udział Polski wynoszący 0.3% nie jest wyszczególniony.

Charakterystyczną cechą wykresu kołowego z Rys. 23. jest nieuwzględnienie badań “nieoficjalnych”. Tajemnicą poliszynela jest potężny udział Chin oraz Rosji w badaniach i, co ważniejsze, w praktyce terapii genetycznych. Internet roi się od chińskich ofert (oczywiście bardzo niskich pod każdym względem) środków terapeutycznych. Rosja nie jest w ogóle reprezentowana na wykresie.

Tymczasem cała prasa światowa podała 10 października 2015 oświadczenie Sebastiana Coe, Przewodniczącego Międzynarodowej Federacji Lekkoatletycznej, że Rosja wyróżnia się masową produkcją i nieujawnionymi praktykami medycznymi prowadzącymi do “masowego” użycia środków dopingujacych i wezwał do “niezapraszania” sportowców rosyjskich do udziału w Igrzyskach Olimpijskich 2016 roku. Widocznie S. Coe miał środki na udowodnienie swojego stwierdzenia, skoro Vladimir Putin dwa dni później uznał za stosowne złożyć oświadczenie, że sprawę “dopingu” osobiście (?!) ureguluje jeszcze w tym roku.

Leczenie genetyczne choroby Alzheimera w zasadzie nie jest stosowane. Rodzaje terapii innych chorób są pokazane na Rys.24.

MEMORANDUM-Skomputeryzowane-sieci-3

Rys.24. Kuracja genetyczna najczęsciej stosowana jest w chorobach raka. W neurologii stosowana jest w 1.9%.

Ponad 75% środków na kurację genetyczną jest desygnowane do walki z rakiem oraz chorobami układu krążenia. Istnieje jednak nieoczekiwana zbieżność procedur mających na celu kontrolę terapii rakowej oraz angiogenezy. Naturalnym zatem zabiegiem byłoby wykorzystanie wyników teoretycznych otrzymanych z analizy angiogenezy przy problemie choroby Alzhiemera oraz klasycznej terapii rakowej. Zagadnienie to wykracza jednak poza ramy Memorandum.

 

 

[1] Estonia (1,4 miliona mieszkanców) jako pierwsza w świecie, wprowadziła w 2008 roku do powszechnego użytku komputerową sieć medyczną z całkowitym bankiem danych.

http://www.e-tervis.ee/index.php/en/news-and-arcticles/432-overview-of-estonian-electronic-health-record-ehr-system

[2]  Abstrahując od zagadnień etycznych dopingu i rywalizacji sportowych, naukowa analiza rezultatów stosowania dopingu EPO przeprowadzona przez biegłych sądowych nie jest do przyjęcia. Por. Erythropoietin doping in cycling: lack of evidence for efficacy and a negative risk–benefit; Br. J. Clin. Pharmacol. DOI:10.1111/bcp.12034, 2012.

[3] http://altc.assembly.ca.gov/oversighthearings

[4] Przemówienie dr Bredesena oraz dyskusja posłów

[5] http://zyskoman.pl/cennik-uslug/352-ile-kosztuje-opiekunka-osoby-starszej.html

PODSUMOWANIE
  • Choroba Alzheimera jest wieloźródłową lecz uleczalną chorobą wieku starszego. Możliwości efektywnego leczenia choroby zależą od momentu jej zdiagnozowania.

  • Wczesna diagnoza podatności na chorobę Alzheimera nastąpić może nawet 30 lat przed wystąpieniem objawów klinicznych.

  • Powszechne zbadanie podatności (predylekcji) na chorobę Alzheimera, jak również administrowanie i monitorowanie leczenia prowadzić można i należy za pomocą skomputeryzowanej sieci medycznej.

  • Wszelkie decyzje medyczne dokonywane są wyłącznie przez (żywy) wykwalifikowany personel medyczny. Komputery wyłącznie pomagają lekarzowi zgromadzić odpowiednie dane i przeprowadzić ich numeryczne uporządkowanie.

PROPOZYCJE DZIAŁANIA
Motto: Przewidzieć przyszłość jest rzeczą prostą. Naprawdę trudno jest przewidzieć teraźniejszość. Hugo Steinhaus

Nowy paradygmat choroby Alzheimera zapoczątkowany został w zeszłym roku w USA i nie wszedł jeszcze w Europie ani do kalendarza naukowego ani też finansowego. Dlatego też realne działanie w zakresie wczesnej diagnostyki choroby Alzheimera jak i jej leczenia absolutnie nie może w chwili obecnej być związane z nowymi nakładami finansowymi. Jedynym obszarem manewru zostaje obszar organizacyjny, bez nakładów finansowych.

Wysiłek organizacyjny powinien pójść w dwóch kierunkach:

Pierwszy dotyczy nauczania genezy, wczesnej diagnostyki i terapii choroby Alzheimera w ramach nowej dyscypliny: MEDYCYNA SYSTEMOWA (SYSTEM MEDICINE).

W ramach tego kierunku powinno się zorganizować również prezentacje dla decydentów państwowych, mające na celu wykazanie przewidywanych kosztów medycznych i społecznych związanych z chorobami wieku starszego oraz przewidywanych oszczędności netto, które może przynieść zorganizowanie sieci alzheimerowskiej.

Drugi kierunek działania to zorganizowanie współpracy pomiędzy Polską a sąsiednimi krajami nadbałtyckimi (Szwecja, Finlandia, Estonia) i utworzenie wspólnej sieci alzheimerowskiej. Kraje te dysponują technologią e-medicine, w niektórych aspektach wyższą niż USA (np. Estonia, w ktorej powstał SKYPE, jest najbardziej zelektronizowanym krajem na świecie). Polskim udziałem byłyby in-line czujniki do wczesnej diagnostyki Alzheimera wraz z towarzyszącym softwarem, jak również pierwszy w świecie software do administrowania leków w angiogenezie, stosowanej w późniejszych stadiach choroby Alzheimera.

Aby rozpocząć pracę w obu kierunkach, należy wyodrębnić z ciała prawodawczego zespół kierujący pracą ekspertów medycyny systemowej, biegłych we wczesnej diagnozie choroby Alzheimera i jej leczeniu.